Język polski

(PL) Kenia

Po długiej podróży udało mi się dotrzeć do Nyahururu. Całość zajęła mi 46 godzin (Licząc od momentu kiedy pożegnałem się z Agnieszką i Sarą na przystanku w Rabce). Jestem więc zadowolony, że w końcu szczęśliwie dotarłem do celu. Niestety nie da się tego powiedzieć o moim bagażu, który ciągle jest w podróży, i nie wiadomo kiedy i gdzie wyląduje. Ale Rafaela ze wspólnoty St.Martin,

właśnie w tej chwili jest na lotnisku w Nairobi i próbuje zlokalizować mój bagaż (Wielkie Dzięki za to!), no i trzymamy kciuki 😉

Dzisiaj wieczorem byłem zaproszony do Domu Effatha na kolację. Muszę powiedzieć, że sposób w jaki mnie powitano niemalże wprawił mnie w zakłopotanie, a już na pewno zaniemówiłem po tym powitaniu. W tej wspólnocie jest tyle energii, tyle radości! Kolacja trwała ze 2 godziny, ale co to była za kolacja! Prawdziwe świętowanie. Jedzenie było przeplatane śpiewami, a trochę później

nawet tańcem. Wszystko to w rytm bębna. Między tym wszystkim przeplatało się jeszcze dzielenie na temat minionego dnia. I każda wypowiedź była warta uczczenia jej śpiewem i tańcem.

Pamiętam osoby z upośledzeniem, które rok temu przyjechały odwiedzić dom Effatha. Niektórzy byli nieśmiali, niektórzy bardzo niepewni siebie. Teraz wszyscy wręcz błyszczą!

Po kolacji mieliśmy jeszcze modlitwę w kaplicy.

Wielkie dzięki dla Effathy za ten wieczór.

Dominik

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s