Język polski

(PL) Spotkanie ze Wspólnotami Arki

Istnieją dwa powody, dla których chcieliśmy odwiedzić wszystkie polskie wspólnoty Arki. Po pierwsze chcieliśmy dać szansę Maurice’owi (naszemu gościowi z nowopowstałej wspólnoty w Nyahururu w Kenii) na odwiedzenie tylu wspólnot ile się tylko da i umożliwić mu rozmowę z tyloma członkami Arki ilu tylko uda mu się na to namówić. Po drugie jako, że jesteśmy wysłani na misję przez Arkę brytyjską i polską chcieliśmy się podzielić naszymi planami i nadziejami z tymi którzy nas wysyłają.

Ponieważ Arka we Wrocławiu jest naszą ‘rodzimą wspólnotą’ (tam się poznaliśmy i Sara tam była ochrzczona) zaczeliśmy od tygodniowego pobytu z naszymi przyjaciólmi we Wrocławiu. Sara od razu poczuła się tam jak w domu i nie miała problemu by usiąść na kolanach niemal każdemu kogo tam spotkała. Aneta pomagała usypiać Sarę, Kasia karmić, a każdy utulać naszą gwiazdeczkę. Mieliśmy szansę zobaczyć warsztaty, w których arkowicze spędzają większą część swojego życia, porozmawiać o planach rozwoju wspólnoty (niektórzy nadal mają nadzieję, że wielki rów w ogrodzię Arki to nie nowy dom i warsztat z mieszkaniami chronionymi i biurami, ale prywatny basen arki [-) )… a w międzyczasie Maurice i Sara po raz pierwszy w swoim życiu wysłuchali koncetu fortepianowego.

Następnym przystankiem była wspólnota w Poznaniu. Tym razem tylko na jeden dzień. Obiad w jednym z domów i deser w drugim, ale nadal wystarczająco czasu dla Maurice’a by przeprowadzić wywiad zodpowiedzialną za wspólnotę i być oprowadzonym po domu przez Sebastiana – jednego z mieszkańców domu.

Wizyta w Arce w Śledziejowicach była nawet krótsza, ale bardzo owocna. Udało się nam odwiedzić warsztat i środowiskowy dom samopomocy i porozmawiać z tymi którzy tam pracują. Niesamowite doświadczenie, zwłaszcza że wszyscy byli już w świątecznym nastroju i doataliśmy mnóstwo prezentów dla Arki w Keni. Udało się nam też ubić interes na wymianie produktów wyprodukowanych w Nyahururu i Śledziejowicach.

Następnym planowanym przez nas ‘puntktem programu’ była wizyta w Arce w Warszawie na dzień przed naszym wylotem do Keni, ale życie jest pełne niespodzianek i sprezentowało nam spotanie Taize w Poznaniu. A Arka nie przepuści żadnej okazji by się spotkać, nieprawdaż? Dlatego nie planując wiele udało nam się się spotkać z przyjaciółmi z Arki w Brukseli, gdzie spędziłam dwa i pół roku. Spotkanie z Michel’em, Jean-Luc’em i Philip’em i kilkoma asystentami z Belgi było dla mnie prawdziwym darem. Dobrze było też spotkać Michel’a ktory nie tylko słyszał o wspólocie St.Martin, ale rozumie doskonale ducha tej wspólnoty.

W czwartek uczestniczyliśmy w warsztatach prowadzonych przez Arkę. Sala była pełna młodzieży. Wielu z nich była członkami różnych wspólnot Arki i Wiary i Światła. Wysłuchaliśmy poruszające świadectwa kilku członków Arki, obejrzeliśmy przedstawienie przegotowane przez Arkę poznańską i spotkaliśmy przyjaciół, z którymi nie widzieliśmy się od lat. Dla nas było to zrządzenie losu,że mieliśmy ich wszystkich tam razem, wiec mogliśmy się z nimi wszystkimi pożegnać, bo przecież zostały tylko 4 dni do naszego wyjazdu do Kenii.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s