Język polski

Jesteśmy z powrotem!

Wiem, wiem… Bardzo dużo czasu minęło od kiedy się ostatnio odzywaliśmy. Ale w końcu udało mi się znaleźć czas, aby napisać kilka słów. W tym wpisie spróbuję objąć wszystkie wydarzenia od połowy października ubiegłego roku, do końca stycznia tego roku. Może nie będą to zbyt szczegółowe historie, ale zapraszam do obejrzenia zdjęć w galeriach. Wystarczy kliknąć na ikonki/zdjęcia w tym wpisie aby otworzyć dostęp do zdjęć.

Jeszcze w październiku świętowaliśmy Dzień Wolontariusza. Każdego roku organizacja St.Martin przygotowuje dzień skupienia dla wszystkich swoich wolontariuszy. Kolejnym wielkim wydarzeniem były obchody dnia Św.Marcina. Wszyscy członkowie wspólnoty zebrali się aby świętować poprzez taniec, śpiew i modlitwę.

Zanim listopad dobiegł końca musieliśmy już się pakować i przygotowywać do wyjazdu na wakacje do Polski. Tym razem podróżowali z nami trzej przyjacieli z kenijskiej wspólnoty L’Arche – Francis, Paul i Mutahi.

W Polsce rozpoczęliśmy od odwiedzin naszych przyjaciół w Warszawie. Rodzina Ambroziewiczów przyjęła nas gorąco. Mieliśmy też okazję odwiedzić ‘Chatę z Pomysłami’. Dziękujemy za wspaniałe przyjęcie i za dzielenie się z nami doświadczeniem.

Kelejny przystanek w Polsce był w Kuczynie, gdzie mieszkają rodzice Dominika. Był to dla nas wyjątkowy czas. Sara szczególnie wykorzystała ten pobyt, gdyż mogła spędzić dużo czasu z babcią i dziadkiem, a także ze swoim kuzynem Antkiem.

Odwiedziliśmy też wspólnotę L’Arche w Poznaniu. Podczas odwiedzin mieliśmy zaszczyt poznać panią Wandę Błęńską, która akurat obchodziła swoje 100 urodziny. Mieliśmy okazję podzielić się naszymi doświadczeniami z Kenii, ale też mogliśmy posłuchać opowieści pani Wandy o czasie który spędziła na pracy w Ugandzie.

Powoli staje się to tradycją, że każdorazowo kiedy przyjeżdżamy do Polski spędzamy trochę czasu w naszej wspólnocie we Wrocławiu. I zawsze czujemy się tam jak w domu. Jest to dość oczywiste, że jest to dla nas szczególne miejsce, gdyż to w tej wspólnocie się spotkaliśmy. Ale również dla Sary jest to ważne miejsce, gdyż jej rodzice chrzestni należą do tej wspólnoty. Miło też było zobaczyć budowę nowego projektu wspólnoty.

Czas we Wrocławiu wykorzystaliśmy też na odwiedzanie naszych znajomych, ale także na pracę w warsztatach terapii zajęciowej. Jesteśmy wdzięczni WTZ Muminki za przyjęcie nas i podzielenie się swoim doświadczeniem. Dziękujemy również fundacji Przyjazny Dom za pokazanie nam swojego projektu. A po ‘pracy’ nasi goście mieli również czas na relaks. Chętnie pojechali do miasta na spacer i herbatę, ale też nie lada wydarzeniem był wyjazd do Aquaparku. Dziękujemy wrocławskiej wspólnocie za ten czas!

Kontynuowaliśmy naszą podróż, a następny przystanek to Kraków. Bogusia (Agnieszki siostra) przyjęła nas gorąco w swoim mieszkaniu. Podczas tego pobytu mieliśmy okazję odwiedzić kilkakrotnie wspólnotę L’Arche w Śledziejowicach. Praca w warsztatach terapii zajęciowej była cennym doświadczeniem. Nabraliśmy inspiracji do rozwijania naszego kenijskiego projektu. Ale i tutaj na pracy się nie skończyło. Popołudnia i wieczory wykorzystaliśmy na zwiedzanie Krakowa i okolic. Zobaczyliśmy wystawę szopek, a także odwiedziliśmy kopalnię w Wieliczce.

Nasz ostatni przystanek w Polsce to nasz domek w Rabce Zdrój. Czas w Rabce zaplanowaliśmy na relaks. Jak zaplanowaliśmy, tak zrobiliśmy. Dużo czasu spędziliśmy na odwiedzaniu różnych ciekawych miejsc. Pojechaliśmy w Pieniny, gdzie po Słowackiej stronie zwiedziliśmy Czerwony Klasztor. Wybraliśmy się też na jeden dzień do Zakopanego, gdzie nasi goście mieli okazję doświadczyć śniegu. Wieczory natomiast spędziliśmy w domu, oglądając filmy. Po kilku dniach w Rabce, nasi goście pojechali na rekolekcje do Francji.

Kiedy nasi kenijscy przyjaciele wyjechali, my pozostaliśmy w naszym domu i zaczęliśmy przygotowania do Świąt. Tym razem to rodzina Dominika przyjechała do Rabki, gdzie wspólnie świętowaliśmy. Wszystko poszło według planu: Czas spędziliśmy w gronie rodzinnym, kosztując różnych świątecznych przysmaków. Oczywiście znaleźliśmy też czas na wspólny spacer, czy na zabawy z Sarą i Antkiem. Sara była tak zafascynowana różnymi placami zabaw w Rabce, że nie przeszkadzało jej nawet, ze wszystko bylo pokryte śniegiem.

Ale jak to zwykle bywa, czas odpoczynku mija bardzo szybko i zanim się spostrzegliśmy już byliśmy z powrotem na kenijskiej ziemi. Już się nie martwiliśmy o śnieg i zimno, ale o upał i kurz…

Początek roku bynajmniej nie był ‘powolnym startem’. Już 5go stycznia wspólnota zebrała się aby świętować otwarcie nowego domu – Betania. Była to mała uroczystość (‘tylko’ 100 osób). Wśród gości byli także Tim i Maria Kearney z Irlandii. Dobrze było się z nimi spotkać.

Kilka dni później, pomimo trwających prac modernizacyjnych, ruszyliśmy z nowymi warsztatami. Mamy teraz już 5 pracowni! Również wszyscy którzy pracują w budynku spotykają się na wspólnym lunchu, a po południu wszystkie zajęcia (kreatywna modlitwa, muzyka, teatr) też odbywają się w jednym z nowo zaadaptowanych pomieszczeń. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze dwa lata temu w budynku pracowały tylko 3 (!) osoby. Teraz jest nas prawie 50! To dla nas wielkie szczęście być świadkiem tak kluczowego rozwoju w L’Arche Kenya.

One thought on “Jesteśmy z powrotem!

  1. witaj! przez zupełny przypadek znalazłam te stronę, podziwiam Cie i to co robisz 🙂
    będę tu zaglądać,
    znajoma z Rabki ( z dawnych szkolnych lat, spotkań w salce z siostrą Dorotką i księdzem …) powodzenia!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s