Język polski

Kwiecień 2012

May 2012Aż trudno uwierzyć, że zaczynamy właśnie ostatnie półrocze naszej misji w Kenii. Próbujemy teraz rozeznać co będzie naszym następnym krokiem. Jesteśmy już bardzo blisko podjęcia ostatecznej decyzji i mamy nadzieję, że w następnym wpisie będziemy już mogli ogłosić gdzie zamieszkamy po naszej kenijskiej misji. Póki co, nadal jesteśmy dość zajęci w tej wspólnocie.

Wiele się zmienia we wspólnocie. Mamy nowy mandat dla wspólnoty i teraz poszukujemy nowych odpowiedzialnych za domy i za warsztaty. Maurice wkrótce wyjeżdża na rekolekcje do Francji, a później na Zgromadzenie Ogólne Wspólnot L’Arche w Atlancie.

Niedawno świętowaliśmy urodziny Sary. Bardzo się cieszyła, że byli goście i ciasto i inne dzieci z którymi mogła się bawić. W tym czasie – przez kilka tygodni Sara miała podrażnienia skóry na szyi spowodowane przez afrykańską muchę (Nairobi Fly) (jak możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć). Na szczęście bardzo dzielnie znosiła ból i dyskomfort.

Wielkim wydarzeniem ostatnich tygodni była wizyta Gerry McPartlin ze Szkocji. Gerry zbierał fundusze dla L’Arche Kenya. Między innymi – nasza misja mogła dojść do skutku, dzięki jego zaangażowaniu. Gerry przygotował prezentację o jego zbiórce pieniędzy. Wszyscy w naszej wspólnocie byli zafascynowani tym czego dokonał. Prezentacja była o tyle ważna, że pozwoliła nam uzmysłowić sobie jak zdobywa się pieniądze na fundowanie naszych projektów. Teraz wiemy, że pieniądze nie pochodzą z grubego portfela niesamowicie bogatego darczyńcy, ale od kogoś kto potrafi zrobić coś niesamowitego i przyciągnąć tym dziesiątki, lub setki innych, którzy będą chcieli się podzielić tym co mają. Dla tych którzy chcieliby poczytać więcej o tym co zrobił Gerry, zapraszam na jego bloga: http://dglmf.wordpress.com/gerrys-munro-blog/. Niestety tekst tylko po angielsku, ale jest dość dużo zdjęć. W kilku słowach o tym czego dokonał:

Gerry ma 68 lat i jest emerytowanym lekarzem. Aby zebrać pieniądze dla L’Arche postanowił wspinać się na najwyższe szczyty w górach w szkocji. W ciągu 88 dni zdobył 283 szczyty! I jak widać na zdjęciach – nie są to byle pagórki.

Gerry przyjechał do nas z grupą swoich przyjaciół. Dobrze było ich spotkać i mamy nadzieję, że pozostaniemy w kontakcie.

Kilka tygodni temu, siostra Feliksa (polskiego pochodzenia) z Nairobi, przyjechała do nas na kilka dni, aby przeprowadzić szkolenie w naszej piekarni. Nasze asystentki dużo się od niej nauczyły, i już teraz widzimy różnicę w ilości zamówień na ciasta z naszej piekarni.

Na koniec jeszcze kilka słów o tym co ja robię w wolnym czasie… Próbuję nie zapomnieć o mojej pasji – fotografowaniu. Michael (amerykanin który mieszka w Effacie) pisze książki dla St.Martin. To on pomaga mi abym nie zapomniał jak się fotografuje. Za każdym razem kiedy nowa książka ma być opublikowana, prosi mnie abym przygotował zdjęcia i projekt okładki do nowej książki. Poniżej przygotowane przeze mnie dwie okładki do książek:

1. Książka o kenijskim systemie edukacji:

Dear_Letters to cover

2. Książka o uzależnieniach:

What I Never Told You Cover

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s